Kasy samoobsługowe - zbytek czy konieczność

Kasy samoobsługowe – zbytek czy konieczność?

Kasy samoobsługowe podbijają polski rynek – nie tylko w sklepach wielobranżowych, ale również w gastronomii. Dzisiaj postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie są one potrzebne, czy stanowią tylko przejaw mody i zbytku. Przez chwilę zapomnimy o tym, że jesteśmy dostawcą kas fiskalnych we Wrocławiu i innych rozwiązań tego typu i przeanalizujemy sytuację dogłębnie.


Kasy samoobsługowe – trochę historii

Choć u nas moda na kasy samoobsługowe jest stosunkowo młoda, to w innych częściach świata panuje już od wielu lat. Mowa tu bynajmniej nie o Europie Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych, ale o Azji. W Chinach czy Japonii już od bardzo długiego czasu w sklepie nie zauważymy żadnego pracownika. Mówimy oczywiście o placówkach wielkopowierzchniowych. Małe, lokalne sklepiki dalej korzystają z ludzkiej siły roboczej. Warto zastanowić się, dlaczego właśnie tam rozpoczął się bum na tego typu rozwiązania. Wszak tam mieszka najwięcej ludności – nie powinno być zatem problemu ze znalezieniem taniego pracownika, a wdrożenie samoobsługowych kas w sklepie to nie tylko wydane pieniądze, ale również czas czy świadomość utraty wielu klientów – szczególnie tych starszych. Skąd więc taki pomysł?

Kasy samoobsługowe

Zalety i wady kas samoobsługowych

Okazuje się, że takie rozwiązanie ma dość sporo zalet. Należą do nich:

  • optymalizacja procesu sprzedaży,
  • mniejsze ryzyko popełnienia błędu ludzkiego przy kasowaniu,
  • szybszy czas obsługi klienta.

Do wad natomiast możemy zaliczyć wyższe ryzyko kradzieży lub raczej oszustwa na kasowaniu produktów oraz konieczność płatności kartą. Nie wszystkie kasy samoobsługowe przyjmują pieniądze w formie gotówki, a wiele sklepów do tej pory nie ma wdrożonych terminali płatniczych. Zjawisko to jest jednak coraz rzadsze.

Dowiedz się więcej: Polska Bezgotówkowa – wszystko o projekcie

Wiele osób zajmuje stanowisko, że takie rozwiązania zajmują miejsca pracy ludziom, przez co rośnie bezrobocie. Warto jednak spojrzeć na obecne ciągłe rekrutacje do supermarketów, by przekonać się, że nie jest to prawda. Ciągle brakuje kasjerów, a klienci narzekają na coraz to dłuższe kolejki. Może więc kasy samoobsługowe faktycznie są rozwiązaniem idealnym?

Kasy samoobsługowe to niemały wydatek

Czy więc warto zainwestować w tego typu rozwiązanie? Odpowiedź niestety jest taka, jak zawsze i brzmi: to zależy. Prowadząc mały sklepik osiedlowy, wprowadzenie takiej technologii z pewnością dość mocno nadszarpnie nasz budżet. Tracimy również możliwość interakcji z naszymi klientami, co wielu przedsiębiorców ceni w tej pracy najbardziej. Inaczej sprawa się przedstawia, jeśli w naszej placówce znajduje się już kilka kas, nie nadążamy z zatrudnianiem nowych pracowników, a klienci coraz częściej narzekają na zbyt długie kolejki. W tym przypadku takie kasy samoobsługowe mogą ułatwić cały proces sprzedażowy i rozładować napięcie przy kasowaniu.

Dowiedz się więcej: Wyposażenie sklepu spożywczego – ile trzeba wydać, by otworzyć sklep?

Ile kosztuje kasa samoobsługowa?

Koszt takiej inwestycji może sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych. Pamiętajmy, że musimy zakupić nie tylko samo urządzenie, ale również oprogramowanie sklepowe, które umożliwi nam sprzedaż tą metodą.

Dowiedz się więcej: Oprogramowanie Insert – dlaczego warto je mieć?

Do tego dochodzi jeszcze szkolenie pracowników z obsługi urządzenia, zmiany kadrowe czy regularne serwisowanie sprzętu. W zamian jednak zyskujemy bardzo wiele:

  • pracownicy mogą zająć się innymi, ważnymi czynnościami,
  • możemy przyjąć więcej klientów, a więc zwiększyć sprzedaż,
  • niwelujemy ryzyko błędu ludzkiego kasjera,
  • przy kasie samoobsługowej obsługującej tylko karty nie ma ryzyka kradzieży pieniędzy z kasetki.

Wygląda więc na to, że koszt zakupu takiego urządzenia zwróci się szybciej, niż wynikałoby to tylko ze zsumowania pensji kasjerów, które zaoszczędzimy.

Dowiedz się więcej: Koszt kasy fiskalnej – czy taki diabeł straszny, jak go malują?

Kiedy potrzebna jest kasa fiskalna?

Czy jest się czego bać?

Każda nowa technologia wywołuje wiele obaw. Najtrudniej jest się przystosować osobom starszym, którzy jednak nie zawsze radzą sobie z kartami płatniczymi i systemami komputerowymi. Wiele osób młodszych również woli podejść do zwykłego boksu kasowego, by porozmawiać z drugim człowiekiem czy obdarzyć go uśmiechem. Sądzimy więc, że nie ma na chwilę obecną ryzyka wyparcia ludzi przez maszyny. Traktujmy kasy samoobsługowe jako narzędzie, które ma nam ułatwić pracę, ale, tak czy siak, potrzebuje naszego nadzoru.

Jeśli masz odmienne zdanie, z chęcią poznamy Twoją opinię. Już wkrótce również zaproponujemy naszym klientom kupno takich właśnie kas samoobsługowych. Lada dzień pojawią się w naszej ofercie i mamy nadzieję, że zostaną przyjęte życzliwie.